Za wiarę i wolność czyniemy niesnaski

Za wiarę i wolność czyniemy niesnaski

Czytając „Literaturę barską” Gdy bracia szlachta korzystali ze swych swobód, sąsiedzi dbali o to, by z terenów Polski uczynić swój folwark. I doszło do tego, że ziemie Rzeczypospolitej – niebędącej, jak się rzekło wcześniej, w stanie wojny – bezkarnie przemierzały obce wojska: saskie, pruskie, szwedzkie, nie wspominając rosyjskich (choćby w czasie wojny siedmioletniej). Taka to była ziemia niczyja, wykorzystywana przez każdego, któremu tu było po drodze. Przy okazji łupiona dla zaspokojenia swoich potrzeb. Obywatele Rzeczypospolitej, zajęci swoimi sprawami, nie protestowali….

Read More Read More

Bohatyrowicze 2.0

Bohatyrowicze 2.0

I oto właśnie w tych czasach marnych Janek i Justyna mieli z wyroku literackiego Elizy Orzeszkowej, powielając gest sprawczy prarodziców, Jana i Cecylii, stać się twórcami kolejnych Bohatyrowiczów. „Może z tego wszystkiego Janek, dzieci jego i wnuki słodko i mile korzystać będą” – zamarzyło się Anzelmowi. O tym, czy kolejni Bohatyrowicze skorzystali „słodko i mile” z tego wszystkiego, Orzeszkowa wiedzieć już nie mogła. Ale że ja wiem od niej więcej o cały wiek XX i kawałek następnego, zapragnęłam więc ich…

Read More Read More

Kartki z kalendarza

Kartki z kalendarza

Na początku tego roku dostałam kuchenny kalendarz z kartkami do wyrywania, różniący się od tych, które wisiały u mnie w latach ubiegłych tym, że na odwrocie zamiast przepisów na ogórkową i mielone, czy porad typu jak odrdzewiać, znajdują się cytaty literackie. Odtąd nawykłam by dzień po dniu, zrywając wieczorami kartkę opisującą dzień miniony, konfrontować zamieszczoną tam sentencję z wydarzeniami, które tego dnia miały miejsce. Czasami zdarzało się, że tekst nieźle komentował wypadki, które wcześniej miały miejsce. No i zrodził się pomysł, aby zaprojektować cykl miniatur literackich, w których mikro-zdarzenia z codzienności opatrzyć by można było komentarzem z kalendarza, przy…

Read More Read More

Dwie rywalizacje – czytając Listopad Henryka Rzewuskiego

Dwie rywalizacje – czytając Listopad Henryka Rzewuskiego

Henryk Rzewuski był entuzjastą staropolskich cnót szlacheckich, postaci z jego powieści i gawęd stały się prototypami bohaterów literackich epoki romantyzmu i czasów Sienkiewicza, zaludniając polskie imaginarium. Swą pochwałę Rzeczpospolitej szlacheckiej zawarł w najbardziej znanych Pamiątkach Soplicy, ale także w mniej popularnej powieści Listopad. I ten właśnie utwór stał się dla mnie okazją, by przyjrzeć się postawom i sposobowi myślenia przedstawicieli polskiej szlachty w końcu XVIII wieku, czyli na chwilę przed rozbiorami. A także poznać jej dzieło zbrojne – które niektórzy…

Read More Read More

Dlaczego „Grzybowska”?

Dlaczego „Grzybowska”?

Skąd ten pomysł, by się zająć przeszłością tego akurat miejsca? Bo tu mieszka moja mama. W innych miejscach na świecie moja mama nie mieszka. A tu owszem. I tylko dlatego właśnie tu stanęłam pewnego dnia, by zamyślić się nad tym, co da się opowiedzieć o minionych dziejach tego miejsca. Bo przecież – pomyślałam – ten skrawek ziemi zadeptany jest pospiesznymi krokami tysięcy ludzkich istnień, starających się niegdyś, jak my dziś, nadać sens swemu życiu i poddanych przez los różnym próbom….

Read More Read More